Polędwiczki z dorsza carry zapiekane z kaszą, zieloną pastą curry, jogurtem naturalnym i zielonymi warzywami.

20140604_161944_4-1

Ostatnio bardzo przypadają mi do gustu orientalne smaki :D Dlatego tak często  używam curry, które przyspiesza metabolizm, wspomaga trawienie oraz chroni nasze serce. Dzisiaj w połączeniu z polędwiczkami z dorsza! Dodatkowo zielona pasta z curry – niskokaloryczna, wykonana tylko z naturalnych składników – polecam ją bardzo, jednak jeśli z jakiegoś powodu nie chcecie jej użyć, danie można wykonać przy użyciu samej przyprawy ;)

Składniki:

  • 2 polędwiczki z dorsza
  • sok z połowy cytryny
  • łyżka siemienia lnianego
  • przyprawa curry indyjskie KAMIS
  • sól morska, pieprz
  • 1/2 torebki ugotowanej kaszy jęczmiennej
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego greckiego
  • 1 łyżka zielonej pasty curry THAI  >< (można zamiast niej użyć przyprawy)
  • 1/2 opakowania zielonych warzyw FROSTA (lub innych)
  • 1 ząbek czosnku

Przyrządzenie:

  1. Polędwiczki solimy, pieprzymy, marynujemy w curry, skrapiamy sokiem z cytryny, posypujemy siemieniem lnianym – dobrze jest żeby poleżały w przyprawach, ale nie jest to konieczne.
  2. Jogurt naturalny grecki mieszamy w miseczce z zieloną pastą curry (jeśli jej nie macie użyjcie przyprawy curry). Dodajemy kaszę i jeszcze raz mieszamy.
  3. Rozmrożone warzywa układamy na spodzie naczynia żaroodpornego, posypujemy drobno posiekanym czosnkiem. Polewamy je jogurtem z kaszą i na tym kładziemy polędwiczki. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i pieczemy około 30 min

Smacznego!

Łosoś pieczony na młodej kapuście z kruchymi gryczanymi placuszkami

Połączenie kapusty i łososia idealnie się komponuje i współgra… Hmmm! Po prostu palce lizać :D

Składniki:

  • filet łososia
  • 2 chochelki ugotowanej młodej kapusty z dodatkiem marchwi
  • sok z połowy cytryny
  • świeży koper
  • suszonego, startego imbiru
  • sól morska, pieprz

placuszki gryczane (na 2 porcje):

  • torebka kaszy gryczanej
  • 2 białka
  • świeży koper i szczypior
  • sól morska, pieprz

dodatkowo:

  • gęsty jogurt naturalny

Przyrządzenie:

ŁOSOŚ

  1. Filet myjemy, pozbywamy się skóry (jeżeli jest). Solimy, pieprzymy, posypujemy szczyptą imbiru, polewamy sokiem z cytryny.
  2. Do naczynia żaroodpornego nakładamy odciśniętą z wody młodą kapustę. Odgarniamy troszkę ze środka, żeby zrobić miejsce dla łososia.
  3. W dołku kładziemy filet, odsypujemy obficie poszatkowanym koperkiem
  4. Wkładamy do nagrzanego piekarnika (190 stopni) i pieczemy ok 25 min.

GRYCZANE PLACUSZKI

  1. Kaszę gryczaną gotujemy o 5 minut dłużej niż trzeba (w moim przypadku – 20 min)
  2. Po ugotowaniu czekamy aż obcieknie cała woda.
  3. W misce mieszamy białko z garstką poszatkowanego koperku i listkiem szczypiorku, solimy, pieprzmy.
  4. Dodajemy kaszę i energicznie mieszamy.
  5. Na blaszce kładziemy papier do pieczenia i układamy obok siebie placuszki wielkości garstki.
  6. Wkładamy do piekarnika po 10 min pieczenia łososia i pieczemy razem przez 15 :)
  7. Podajemy koniecznie z jogurtem naturalnym, bo nadaje im genialnego smaku :D

Light life / Eirenee

fot. Klaudia Rataj

Na początek trochę o mnie :)

Urodziłam się w sierpniu 1995r. Jeżdżę konno, znam podstawy łyżwiarsrwa figurowego, lubię pływać i biegać, nieraz amatorsko pozuję do zdjęć. Gdyby nie to, że jestem strasznym leniem byłabym pewnie bardzo wysportowaną osobą :P Chodzę do III klasy LO o profilu biologiczno-chemicznym. Mieszkam w Ząbrowie – mała urocza wioska koło Kołobrzegu :)

W wieku 2 lat zachorowałam na cukrzycę. Teraz już możecie się domyślać dlaczego „light” – to słowo kojarzy mi się głównie z określeniem coca-coli, która kiedyś była jedynym dostępnym napojem bez cukru, który mogłam pić bez ograniczeń :P Teraz wiem już, że to wcale nie wychodziło mi na zdrowie..

Już od pewnego czasu postawiłam na zdrowe odrzywianie. Moje dania opierają się głównie na ryżu, kaszy, drobiu, owocach i warzywach – stąd kolejne skojarzenie „light” – niska zawartość tłuszczów. Takie jedzenie pomaga mi nie tylko w kontrolowaniu wagi, ale również cukrów.

Od razu powiem, że nie zawsze kurczowo się tego trzymam. Uważam, że raz na jakiś czas każdy może pozwolić sobie na kaloryczną bombe, fastfood, czy cokolwiek innego :P Oczywiście z podkreśleniem RAZ NA JAKIŚ CZAS!

Założyłam bloga z myślą o wrzucaniu swoich przepisów oraz przepisów, które znalazłam na innych stronach (oczywiście tych wypróbowanych :p). Służę również pomocą młodym diabetykom Myślę, że mój 16  letni staż z cukrzycą zapewnił mi dość duże doświadczenie, którym z chęcią się podzielę :) To będzie raczej taki kulinarny dziennik, nie książka kucharska.

Tyle na wstęp. Jeszcze dzisiaj postaram się dodać wpis z dzisiejszego śniadania :)

Pozdrawiam i zapraszam do czytania!

ZDJĘCIA ZAMIESZCZANE NA BLOGU SĄ MOJEGO AUTORSTAWA LUB JESTEM NA NICH JA (WTEDY ZDJĘCIE JEST PODPISANE DANYMI AUTORA)