Makaronowa zapiekanka z warzywami, kurczakiem w sosie pomidorowym i jajkiem.

Dzisiaj dość szybka, ale pyszna zapiekanka warzywno-makaronowa-kurczakowo-pomidorowa z jajkiem. Niech was nie przeraża ilość składników, jej wykonanie na prawdę nie zabiera dużo czasu i jest prosta :)  Poza tym wszystkie składniki idealnie się ze sobą komponują :D

Jest fajna bo można dużo z nią kombinować – różne warzywa w dolnej warstwie, może być wege lub jak u mnie z kurczakiem oraz jajko, które nadaje pewnej wyjątkowości ale nie jest konieczne.

Z tych proporcji wychodzą 3-4 porcje

Składniki:

  • 150g makaronu żytniego świderki (suchego)
  • 5 jajek (można pominąć – to taki dodatek)
  • duża patelnia mieszanki warzyw (u mnie: brokuł, kalafior, fasolka szparagowa, brukselki)
  • 1 cebula
  • 3 piersi z kurczaka
  • 1 przecier pomidorowy
  • szczypiorek
  • suszona bazylia
  • papryka słodka
  • sól, pierz

Przyrządzenie:

  1. Jeśli mrożone warzywa to je rozmrażamy, jeśli świeże to gotujemy al dente. Różyczki brokuła i kalafiora rozcinamy na drobniejsze, brukselki dzielimy na pół albo na ćwiartki, fasolkę też można pokroić na mniejsze części ale nie koniecznie ;)
  2. Gotujemy makaron al dente w osolonej wodzie
  3. Kurczaka kroimy w dość małą kostkę. Marynujemy w bazylii i słodkiej papryce, solimy pieprzymy. Smażymy kurczaka, tak żeby się ścięło białko ale uwaga żeby nie za mocno! Zalewamy przecierem pomidorowym, przyprawiamy tak jak kurczaka. Zostawiamy na średnim ogniu na 7-8 min.
  4. Na osobnej patelni mocno podsmażamy cebulę pokrojoną w piórka.
  5. Do naczynia żaroodpornego nalewamy na spód troszeczkę sosu. Układamy po kolej warstwami: warzywa, makaron, cebulę, kurczaka z sosem pomidorowym. Posypujemy poszatkowanym szczypiorkiem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni z termoobiegiem na  około 25 min.
  6. Robimy jajka sadzone (doprawiamy bazylią, papryką słodką, solą i pieprzem) tak żeby było płynne żółtko – kiedy się rozlewa pysznie dopełnia smak zapiekanki :D Jajka nakładamy na zapiekankę wyłożoną już na talerz.

Smaczego!

Makaron troffiette z szpinakiem, suszonymi pomidorami i fetą.

Znacie już pszenice durum? Ja usłyszałam o niej dopiero niedawno :D Jest ona dużo zdrowsza od normalnej pszenicy i ma niższy indeks glikemiczny. Zapraszam do poczytania o niej [tutaj]. 

Makaron po ugotowaniu dzięki kleistej skrobiowej powłoczce idealnie komponuje się z pesto lub sosami :D Dzisiaj się o tym przekonałam, chociaż nie zrobiłam typowego pesto i tak wyszło pysznie :)

Składniki:

  • 80/90g makaronu włoskiego Troffiette 
  • 250g szpinaku
  • 100g sera feta
  • 8 plasterków suszonych pomidorów z zalewy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • garstka bazylii i/lub lubczyku

Przygotowywanie:

  1. Gotujemy makaron, możecie się sugerować czasem na opakowaniu, ale radzę go sprawdzić przed odcedzeniem, bo mój musiał się gotować 5 min dłużej niż sugerowali producenci :P
  2. Na rozgrzanej oliwie smażymy cebulę. Jak będzie już dobrze wysmażona to dodajemy poszatkowany szpinak, następnie poszatkowane zioła i przeciśnięty czosnek. Solimy i pieprzymy, ale uwaga z solą, bo feta jest już bardzo słona!  Pomidory suszone kroimy w małe prostokąciki, dodajemy do szpinaku. Ser feta kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnie :) Mieszamy wszystko na średnim ogniu przed jakieś 7 min (oczywiście nie musicie mieszać ciągle, ale dość często)
  3. Odcedzony makaron dodajemy do szpinaku. Mieszamy. Zostawiamy na patelni jeszcze przez 2 min i gotowe!

Smacznego :D