Naładuj się witaminami na jesień! – deser „witaminowa bomba”

IMG_20140901_123523

I nastał ten dzień.. 1 września.. Kończy się kolejny sezon a wraz z nim z krzewów znikają uwielbiane przeze mnie owoce :( Dlatego korzystam z pozostałości jak tylko mogę oraz przygotowuję się na zimę! Przedstawię wam dzisiaj propozycję deseru naładowanego witaminami :)

Zaczęliśmy od soku z aronii. Bardzo fajny przepis jest tutaj - http://gotowaniecieszy.blox.pl/2013/09/Sok-z-aronii-przepis.html  , chociaż dobrze jest przetrzymać owoce w zamrażalniku przez około 1 dzień przed ugotowaniem – wtedy tracą cierpkość.

W następnej kolejności zaopatrzyliśmy się w niesłodzony, naturalny miód kwiatowy oraz lipowy. Jakie szczęście, że nasi sąsiedzi mają pszczoły :D

Chyba każdy z nas wie, że sok z aronii jak i miód bardzo korzystnie wpływają na nasze zdrowie i odporność więc nie będę rozpisywać się na ten temat. Jeśli ktoś chciałby pogłębić swoją wiedzę na ten temat zapraszam do wujka google – tam jest już wystarczająco informacji na ten temat.

Więc tak.. co potrzebujemy do naszego deseru?

  • 70g malin
  • 120g borówek
  • mały jogurt naturalny
  • 15g płatków migdałowych
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka (może być trochę więcej) soku z aronii

Jeśli chcecie żeby wyglądało to estetycznie proponuję zrobić tak:

Maliny rozdrabniam palcami, wrzucam do naczynia deserowego, polewam jogurtem (troszkę zostawiam) na to daje połowę ilości miodu, soku oraz orzechów, na to borówki, kleks pozostałego jogurtu i przystrajamy resztą miodu, soku i orzachami :)
Chociaż i tak najlepiej smakuje dobrze wymieszane :D

Ja zostawiam deser na godzinę w zamrażalniku, ale można też zjeść go od razu ;)

Mrożony jogurt z owocami, czyli deser na diecie.

Czujecie już wiosnę? Ja, pomimo kiepskiej pogody w majówkowy weekend odczuwam wiosenny klimat :D Wiosna i lato to moje ulubione pory roku. Nie umiem powiedzieć, którą wole bardziej.. zarówno wiosna, kiedy wszystko budzi się do życia, kwietną drzewa i nagle robi się zielono, jak i lato, kiedy mogę leżeć godzinami na plaży, kąpać się w morzu.. każda z tych pór roku ma swój niepowtarzalny urok.

Ale co je łączy? Dużo słońca! A to właśnie słońce daje nam tyle energii, sprawia, że chce nam się robić wszystko i jeszcze więcej.

Słońce też nas rozgrzewa, co w nadmiarze wcale dobrze na nas nie wpływa. Więc trzeba pamiętać o chłodzeniu organizmu podczas tych cieplejszych dni oraz pić dużo wody, żeby się nie odwodnić. Dlatego tak często w upalne dni sięgamy po lody. Nie dość że są mokre i chłodne to jeszcze jakie pyszne! Niestety mają też wadę – cukier oraz śmietana, z których są produkowane nie sprzyjają utrzymaniu idealnej sylwetki, na której przecież szczególnie zależy nam w lato.

Więc co zjeść żeby było równie dobre, po czym nie będą nas dręczyć wyrzuty sumienia? Odpowiedź jest prosta..

Jogurt naturalny z owocami i orzechami, po „odsiadce” w zamrażalniku jest moim zdaniem najlepszym zamiennikiem deseru lodowego. Jest pyszny, zdrowy, niskokaloryczny, a jego przyrządzenie nie zajmuje dużo czasu! Na dodatek składniki można dobierać według własnych upodobań, podobnie jest z ustalaniem proporcji, dlatego każdy może skomponować taki deser jak mu się podoba :)

Oto moja propozycja:

Składniki:

  • jogurt naturalny (210ml aktivia)
  • 100g truskawek
  • 1/4 granata
  • garstka orzechów (u mnie nerkowca i włoskie)

Przyrządzenie:

  1. Truskawki kroimy w mniejsze kawałki, wrzucamy do szklanki/pucharka/naczynia. Zalewamy 1/3 jogurtu.
  2. Posypujemy rozdrobnionymi orzechami. Zalewamy 1/3 jogurtu.
  3. Dodajemy nasiona granatu, zalewamy resztą jogurtu.
  4. Przystrajamy truskawką, kilkoma nasionami granatu.
  5. Wstawiamy do zamrażalnika na minimum 30 min.

Można jeść takie z rozdzielonymi warstwami lub wszystko wymieszać :)

Smacznego! :*

Piknik majowy  Na majówkę Zdrowe fingerfoodDania dla urody

Naleśniki kokosowo-ananasowe z granatowo-orzechowym jogurtem.

Niedziela.. Czas na odpoczynek i możliwość zjedzenia śniadania na spokojnie, bo przecież nigdzie się nie śpieszymy :) Lubię niedzielne poranki, mogę wtedy trochę dłużej zastanowić się co tu zjeść żeby było zdrowo i pysznie :D Dziś zdecydowałam się na słodkie naleśniki :) Wyszły na prawdę przepysznie !!

Składniki na 2 naleśniki – jeśli bd smażyć na patelni standardowych wielkościach to też wam starczy, ja smażyłam na małej i zostało mi ciasta.

Składniki:

  • 30g mąki żytniej typ 750
  • 40g otrębów owsianych
  • 200 ml mleka (u mnie 0,5%)
  • 1 jajko
  • 2 tabletki stewii (odpowiednik 2 łyżeczek cukru)
  • czubata łyżka wiórków kokosowych
  • kilka cieniutkich plasterków świeżego ananasa (ok 4 mm)
  • jogurt naturalny
  • pół granatu
  • garstka rozdrobnionych orzechów (u mnie płatki migdałowe)

Przyrządzenie:

  1. Mąkę, otręby, mleko, jajko miksujemy w misce na wysokich obrotach. Dodajemy wiórki oraz rozgniecioną stewie (kładziemy tabletki na jednej łyżce i rozgniatamy dolną częścią drugiej łyżki). Znowu miksujemy.
  2. Rozgrzewamy na małej patelni troszkę oliwy z oliwek. Jak będzie już mocno rozgrzana to zmieniamy ogień na średni i wylewamy masę. Teraz szybko wciskamy w ciasto plasterki ananasa. Smażymy z jednej strony ok 4 min. Odwracamy łopatką na drugą stronę i znowu smażymy ok 3 min. Uwaga przy przewracaniu! Szczególnie jeśli macie dosyć grubo pokrojonego ananasa i oczywiście czas jest podany bardzo około, sami wyczujecie kiedy naleśnik bd już gotowy ;) Wykładamy na talerz.
  3. Do jogurtu naturalnego dodajemy nasiona granatu, mieszamy i rozgniatamy granat tak żeby wypłynął sok, który nada jogurtowi fajny kolorek :) Dodajemy orzechy, mieszamy.

Naleśniki polewamy tak przyrządzonym jogurtem i zwijamy, z zewnątrz też można polać jogurtem.

Smacznego!

Naleśniki wiosenne FIT

Dietetyczne musli z owocami i jogurtem naturalnym

Moje codzienne śniadanko :)

Dzisiaj notka z nastawieniem na diabetyków i osób sięgających często po sklepowe gotowe płatki musli, które wcale nie są takie „fit” jak nam się wydaje. O wiece więcej wyjdzie nam na zdrowie jeśli zrobimy musli sami, a zamuje to około 5 minut.

Ponad to dobra wiadomość na cukrzyców! Musli ze sklepu to ok 16g na 1WW, moje musli to aż  23g na 1WW

 

Składniki na musli (na kilka porcji):

  • 60g płatków owsianych górskich
  • 48g płatków żytnych 
  • łyżka otrębów żytnich
  • łyżka wiórków kokosowych (można dać trochę więcej) 
  • 40g suszonych jabłek
  • 24g suszonych bananów
  • duża garść płatków migdałowych 

 

Składniki mieszamy dokładnie przed każdym podaniem! 

 Ja jem na śniadanie 2WW tego musli + 2WW owoców z jogurtem naturalnym. Dzielę śniadanie na połowę, czyli jem dwie takie szklanki jak na zdjęciu – dzięki czemu mogę mieszać musli z różnym zestawem owoców :)

UWAGA! W moim przypadku przy przeżuceniu się z kanapek na takie śniadanie obniżył się przelicznik insuliny na wymiennik!! Więc uważajcie z insuliną i kontrolujcie się po takim śniadanku :)

Naleśniki żytnie

No to zaczynamy. Na rozgrzewkę coś prostego :D

Przepis na ciasto wzięłam stąd: http://bakeandtaste.blogspot.com/ + kilka właśnych dodatków :)

Składniki na 2 duże naleśniki. Mi ciasta jeszcze zostało – w zależności jak grube będą wasze naleśniki może wam zostać na 1 mniejszego :) Uwaga! Są bardzo syte ;p Zawierają dużo błonnika, są owiele zdrowsze niż te z mąki przennej. Natomiast a ananasie możecie poczytać {tutaj}

 

Składniki:

  • 1/2 szklanki (50g) mąki żytniej razowej 2000  [3,6 WW]
  • łyżeczka otrębów żytnich (można pominąć)
  • 180 ml mleka 0,5%
  • 1 jajko
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka oliwy

Przygotowanie:

Wszystkie składniki miksujemy w misce. Smarzymy naleśniki i gotowe :) Ja dałam jeszcze trochę oliwy na paletnię oprócz tej do ciasta.

Propozycja podania:

Do środka kawałki ananasa  polane jogurnem naturalnym (około 2 łyżki). Zawinięte jeszcze na chwile na patelnie, następnie wykładamy na talerz polewamy jagurtem ile chcemy, pozostałości ananasa można rzucić luźno na talerz. Posypać jeszcze wiórkami i cynamonem. Jeśli ktoś nie liczy kalorii to może dodać cukru do ciasta i bitą śmietanę zamiast jogurtu ;D Zamiast ananasa oczywiście można użyć innego owocu lub owoców na jakie macie ochotę :) Chociaż nie polecam kiwi bo w jogurcie szybko robi się gorzkie.

 

Smacznego! :D